wtorek, 24 stycznia 2012

ROZTOCZE.

Roztocze – też niestety domowe zwierzątka – Cz.2

Autorem artykułu jest AROKIS



Skoro już wiemy, co to są roztocze, gdzie je możne spotkać i jak wyglądają, a raczej jak są zbudowane, to teraz pomówimy o naszej domowej hodowli tego pajęczaka. Wiem. Nikt z nas tej hodowli nie zakładał, ale ona jest. To 100%-owy pewnik.

           - Przecież dbam o czystość w domu! Sprzątam, myję, używam środków myjąco-dezynfekujących! Odkurzam prawie codziennie. Nie można mi zarzucić, że jest u mnie brudno! – oburzasz się.

          Tak, ale w Twoim, jak i w każdym domostwie znajdują się takie sprzęty jak tapicerowane meble, dywany, wykładziny, kotary, materace, pościel, koce, zasłony, a nawet suszone kwiaty dla ozdoby. Za nogą od szafy, czy w dywanie, zawsze się zatrzyma odrobina kurzu. A te pajęczaki nie gryzą ani nie żądlą. Przebywają w grubych kocach, kapach, dywanach, łóżkach, fotelach, kołdrach, poduszkach itd. Po prostu są i już. Przenoszą się wraz z kurzem.

          Co to jest kurz? Kurz to pył, czyli bardzo drobne cząsteczki ziemi, piasku, sproszkowanych cząstek różnych ciał (nie tylko mineralnych) – to się potocznie nazywa brud. Bierze się z erupcji wulkanicznych, a także z gleby, gdy wzbija go wiatr. Taki kurz wzbity w powietrze jest jak aerozol i może powodować różne niekorzystne reakcje naszego organizmu – ale o tym za chwilę. A na otwartej przestrzeni jego duża ilość może mieć nawet wpływ na zmiany klimatyczne na danym obszarze. Cząstki te, zgodnie z prawami fizyki, przyciągają się nawzajem i tak powstają tzw. bamboły – takie kłębki kurzu. A roztocze kurzu domowego, to stworzonka tycie-tycie-maciupkie (od 0,1-0,5 mm długości, przypominam) i dla nich taki kłębek kurzu to cały świat! Dlatego są w naszych domach czy nam się to podoba czy nie. Ale jest też i zaleta obecności tych saprofitycznych pajęczaków: żywią się one głównie naszym martwym naskórkiem (zwykle łupieżem), ale także grzybami i resztkami organicznymi. Przeciętnie każdy z nas traci codziennie 1,5 grama skóry, co daje rocznie wartość w granicach 0,3-0,45 kg (nawiasem, jak ci naukowcy to obliczyli?). Ta ilość pozwala na wykarmienie milionów roztoczy. A pamiętajmy, że na powierzchni 1 m kw. np. dywanu, przeciętnie żyje ponad 1 milion tych pajęczaków. Znaczy czyszczą i sprzątają to, co się z nas sypie (jakoś tak mi się za starością to skojarzyło…) lub przez nas (dziurawe ręce lub szczęka). I to jest ta pozytywna strona ich obecności.

          Do najczęściej występujących należą:

a/ skórożarłoczek skryty (Dermatophagoides pteronyssinus)

b/ Euroglyphus maynei

c/ Dermatophagoides farinae

          Skórożarłoczek skryty jest gatunkiem najczęściej bytującym w bezpośrednim otoczeniu człowieka, czyli w jego domostwach. Najchętniej żyje i rozmnaża się w 25 st. C i 70-80% wilgotności. Temperatura powyżej 60 stopni lub poniżej zera jest dla pajęczaka zabójcza. Podobnie, gdy jest zbyt sucho lub zbyt wilgotno. Roztocze nie występują też na wysokościach powyżej 1000m, ale powodów na razie nauka nie zna.

          Jego wygląd jest następujący: ma owalne ciało, białawej barwy. Szczecinki na idiosomie i odnóżach są długie i sterczące. Samica ma od ok. 420 µm długości i 320 µm szerokości, zaś samiec od ok. 420 µm długości i 245 µm szerokości. Dorosły osobnik ma odnóży osiem, chociaż w stadium larwalnym mają tylko sześć. Samiec na ogół żyje 19-30 dni, podczas gdy samica ponad dwa miesiące. Pilnuje ona jajeczek w ostatnich 30 dniach życia. (I kto tu jest tzw. „słaba płeć”, pomimo pilnowania też… - to tak na marginesie – nie mogłem się, przepraszam, powstrzymać).

          No to teraz przejdźmy do negatywnych stron współbycia z roztoczami.

          Otóż odchody oraz pewne białka skórożarłoczka skrytego należą do głównych alergenów, czyli środków uczulających, które prowadzą człowieka do nabycia i rozwoju np. astmy oskrzelowej. Jeśli w przeciętnym materacu żyje 1.000.000 roztoczy i każdy z nich produkuje enzym trawienny (jelitowy) do trawienia skóry zwany proteaza cysteinowa, który potem trafia do jego odchodów i pojawia się na takim materacu, to trudno się dziwić, iż, jeśli dana osoba cierpi na alergię powodowaną przez roztocze, to wówczas ma ogromną szansę zachorować. Obecność roztoczy, ich odchody, odnóża mogą powodować reakcje alergiczne w postaci swędzeń, kaszlu czy duszności nawet. Takim alergizującym czynnikiem może być także smog, który z racji swojego składu – głównie kurz, a w nim nasz znajomy roztocz – może działać jak wysoce prężny alergen. A generalnie to wszelkie przedmioty, jakich w domu nie możemy wyprać, opłukać pod bieżącą wodą lub chociażby przetrzeć na mokro, niosą one zagrożenie kontaktu z alergenami roztoczo-pochodnymi.

          Definicja alergenu? To każdy antygen, czyli substancja, jaka zostanie wprowadzona do organizmu i wywołuje jego reakcję obronną skierowaną przeciwko niej właśnie.

          Zaś alergen, to substancja wywołująca w organizmie nieprawidłowe reakcje odpornościowe, a którą organizm rozpoznaje jako obcą. Znamy alergeny wziewne (np. pyłki traw, które wdychamy), kontaktowe (co działają po kontakcie ze skórą – np. proszki do prania, lateks, metale), pokarmowe (po zjedzeniu czegoś mamy wysypkę, biegunkę, duszności itp.) oraz wstrzyknięte (jady owadów, które powodują objawy od obrzęku (komar) do ciężkiej reakcji organizmu – wstrząs anafilaktyczny). Jednym słowem alergenem może być prawie każda substancja, także  leki. Najtrudniejszym dla medycyny jest to, że alergeny nie wykazują jakichś szczególnych cech i podobieństw, co ogranicza możliwość jednoznacznego określenia, czy dana substancja jest, czy nie, alergenem.

          Co na to profilaktyka, czyli zapobieganie zawczasu narażeniu się na alergeny roztoczy?

          Najprostszą metodą jest unikanie narażenia na uczulający alergen. Jak? No to proszę:

 - częste odkurzanie, najlepiej odkurzaczami wyposażonymi w filtry HEPA

 - regularne osuszanie powierzchni zamiana dywanów na panele podłogowe regularne trzepanie materacy i dywanów

 - zastosowanie urządzeń parowych do czyszczenia

 - używanie pościeli łatwej do częstego prania – syntetyki – z jednoczesnym unikaniem pierza – pranie minimum raz na 3 miesiące

 - wykładanie pościeli zimą na mróz, a latem na słońce

 - używanie poszewek na poduszki i kołdry zrobionych z nieprzepuszczalnych, syntetycznych materiałów

 - wkładanie pluszowych, dziecięcych zabawek na parę godzin do lodówki

 - zmniejszenie wilgotności w mieszkaniu do maks. 70% (najlepiej mniej – dobra wentylacja)

 - zastosuj antyalergiczne pokrowce na materace – nazwy nie podam by uniknąć kryptoreklamy – ale Google wie wszystko…

          Te metody nie zapewniają całkowitego wyeliminowania roztoczy z otoczenia i dania znaczącej, trwałej poprawy, a są czasochłonne i niekiedy kosztowne. Po prosu to zwierzątko jest tak świetnie osadzone w swoim ekosystemie, że nawet człowiek nie jest w stanie dać mu odpór.

          A nam, ludziom, wciąż się wydaje, że jesteśmy klasą wiodącą…

 

Bibliografia

Mechowce – roztocze ekosystemów lądowych. W. Niedbała. PWN, Warszawa 1980

Encyklopedia Onet Wiem

Wikipedia Wolna Encyklopedia

Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1962

Mały słownik zoologiczny – bezkręgowce. Wiedza Powszechna, Warszawa1984

Słowniczek ortograficzny. I. Stopniewicz. PZWS, Warszawa 1958

Polski Informator Medyczny

---

                                                        ANDRZEJ  AROKIS

                                      www.domowezwierzadko.blogspot.com

                                              kwatermistrz@poczta.onet.eu


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 18 stycznia 2012

WIDOK Z OKNA ,CUDNY AŻ CHCE SIĘ POSPACEROWAĆ.









Witajcie:) Doczekaliśmy się zimy i jest cudnie.Oto zalety mieszkania na wsi,to widoki z mojego salonu a więc zapraszam na spacer.Do zobaczenia ,pozdrawiam cieplutko.





czwartek, 12 stycznia 2012

CZYSTY DYWAN.

Najpopularniejszy proszek do prania dywanów - czy działa?

Autorem artykułu jest Franciszek Maurer



Po obejrzeniu reklamy w TV zdecydowałam się kupić sławny proszek do pranie dywanów. „Tylko rozsypać na dywan, poczekać 20 minut i wciągnąć odkurzaczem" - cudo, a nie środek do prania dywanów.
Zakupiłam ów proszek za cenę ok. 26zł ...

Po obejrzeniu reklamy w TV zdecydowałam się kupić sławny proszek do pranie dywanów. „Tylko rozsypać na dywan, poczekać 20 minut i wciągnąć odkurzaczem” – cudo, a nie środek do prania dywanów.
Zakupiłam ów proszek za cenę ok. 26zł, nie dlatego że moje niskie poczucie czystości pchało mnie w kierunku tej czynności, ale dlatego że moja teściowa marudziła o tym od kilku tygodni. A biorąc pod uwagę, że dywan ten otrzymaliśmy w prezencie od niej, to w zasadzie miałam tylko jedno wyjście.
Chciałam „wyprać” go na podwórku przed domem, ponieważ pogoda od kilku dni sprzyjała. Jednak zanim kupiłam ten środek czystości, to pogoda się zepsuła i postanowiłam zrobić to w domu.
Dywan, który postanowiłam wyczyścić jest jasnoszary, gruby. Wszystko zrobiłam zgodnie z instrukcją, 20 minut na dywanie i odkurzanie. Wszystko poszło w miarę sprawnie, tylko nie spodziewałam się, że proszek tak ciężko będzie odkurzyć. Do tego jestem pewna, że część tego proszku pozostała pomiędzy włóknami dywanu. Ale w sumie z efektu prania, zaraz po jego zakończeniu byłam zadowolona.
Ale … dywan zaczął tak śmierdzieć tym środkiem, że pomimo wielokrotnego intensywnego odkurzania i wietrzenia pokoju, bardzo mocny zapach utrzymywał się dobrych kilka dni. Nie było możliwości żeby spać w tym pokoju. Zapach była taki jakby po zrobieniu prania nie wypłukać go i zapach, jaki pozostanie pomnożyć razy 10.

Moim zdaniem, reklama tego środka jest skandaliczna, wszystko tak pięknie wygląda, a nikt nie wspomina o skutkach ubocznych. Jeśli ktoś decyduje się na pranie dywanu tym środkiem, to najlepiej tuż przed dwutygodniowym urlopem w ciepłych krajach, inaczej nie dacie rady znieść tego smrodu.
Ze strachu przed tym środkiem, nie puściłam też swojego dziecka na dywan z obawy, że dziecko się zatruje czy też nawdycha jakiś dziwnych substancji, które są w tym  proszku.

Po tych traumatycznych doświadczeniach powiedziałam sobie, ze nigdy więcej nie uwierzę reklamie, która pokazuje, że wszystko jest takie proste i bezbolesne.
Koleżanka podpowiedziała mi, ze lepiej skorzystać z profesjonalnej firmy, która w zakresie usług ma pranie dywanów czy też pranie wykładzin w domu u klienta. Przyjeżdżają na miejsce, pranie dywanu czy też wykładziny trwa nie więcej niż godzinę. Dywan jest suchy po upływie nie więcej niż 3 godzin. A co najważniejsze, można zażyczyć sobie użycia środków przeznaczonych dla alergików lub też bezpiecznych dla dzieci.

 

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 6 stycznia 2012

POMOC DOMOWA.

Obowiązki pomocy domowej

Autorem artykułu jest kornpp



Kobieta XXI wieku nie jest już tylko matką Polką, bo choć kocha swoje dzieci bezgranicznie to nie wyobraża sobie życia bez pracy zawodowej, czy towarzyskich spotkań. Skoro macierzyństwo i praca wypełniają jej codzienność to często brakuje jej czasu na wykonywanie obowiązków domowych i dlatego zatrudnia pomoc domową.

Oczywiście nie każdą rodzinę stać na wynajęcie pani do sprzątania, która coraz częściej ma wyższe niż zawodowe wykształcenie, dysponuje nowoczesnymi środkami czyszczącymi i profesjonalnym sprzętem sprzątającym. Jednak zatrudniając pomoc domową możemy oczekiwać, że wykona ona za nas wiele niezbędnych czynności w naszym domu.
pomoc domowaW pierwszej kolejności jej obowiązkiem będzie utrzymanie czystości i porządku we wszystkich pomieszczeniach, począwszy od kuchni, przez pokoje, aż po łazienkę. Do jej podstawowych prac należy więc zmywanie naczyń, ścieranie kurzy, mycie podłóg, ale także pranie, prasowanie i mycie okien. Niewiele osób zdaje sobie sprawę jak szeroki zakres usług może zaoferować prywatna pomoc domowa. Umowa może bowiem obejmować przygotowywanie posiłków, robienie zakupów oraz czyszczenie dywanów, czy pranie wykładzin albo tapicerki samochodowej. Często pomoc domowa zobowiązuje się także do prac w ogrodzie, wyprowadzania psa, a także do sprzątania w garażu, piwnicy, czy na strychu. Warto zapytać kandydatkę na pomoc domową, czy jest w stanie od czasu do czasu przypilnować nasze dziecko lub odebrać je ze szkoły. Niektórzy na stałe łączą obowiązki gosposi z opieką nad dziećmi, czy z pomocą w nauce dzieciom w wieku szkolnym.

Gosposia najczęściej pracuje podczas nieobecności gospodarzy w domu, dlatego tak ważne jest, aby kobieta była nie tylko pracowita, ale także uczciwa i odpowiedzialna. W zależności od zakresu obowiązków sprzątaczka może przychodzić do pracy codziennie lub tylko kilka razy w tygodniu. Przed rozpoczęciem współpracy trzeba jednak dokładnie ustalić zasady wykonywania prac w domu, a więc zapytać jakich środków czyszczących używa, z czyich sprzętów korzysta oraz czy ma ustalone dodatkowe stawki za czynności wykonywane poza zakres obowiązków wynikających z umowy.

Nie ulega wątpliwości, że dla kobiety spełniającej się zawodowo, która większą część dnia spędza poza domem, a wolny czas pragnie poświęcić rodzinie, prywatna pomoc domowa jest konieczna, aby dom był zadbany, lodówka zawsze pełna, a posiłki zawsze ciepłe i zdrowe.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Alergia na pyłki i ogrzewanie domu

Autorem artykułu jest Martyna Wasiak



Osoba z alergią powinna mieć swój azyl, w którym czuje się zdrowo i bezpiecznie. Aby dom był takim azylem należy przygotować go do potrzeb alergika.

Zastosowanie rozwiązań proponowanych przez producentów – zwrócenie uwagi na instalacje grzewcze - może znacząco poprawić komfort życia wszystkich mieszkańców domu.

Najbardziej uciążliwą odmianą alergii jest uczulenie na wszelkiego rodzaju pyłki i roztocza. W innych typach alergii usunięcie czynnika wywołującego powoduje powrót do stanu normalnego, natomiast w przypadku alergii pyłkowej jest to dużo trudniejsze do zrealizowania. Zobaczmy, jakie rozwiązania w domu mogą poprawić sytuacje alergika.

Przede wszystkim częste sprzątanie. Trudno wyobrazić sobie powrót do zdrowia w domu, w którym po kątach przewracają się tak zwane „koty”. W domu, w którym przebywa alergik nie ma prawa następować taka sytuacja. Istotne jest także, aby pozbyć się z domu wszelkich materiałów tekstylnych, dywanów, firan i wszystkich tych newralgicznych rzeczy, które mogą być skupiskiem kurzu.

Bardzo ważnym aspektem, ale wciąż bagatelizowanym jest wpływ ogrzewania na stan alergika. Ciepłe powietrze przemieszczając się przez pokoje rozprowadza także zanieczyszczenia po całym domu. Stare, zakurzone grzejniki mają to do siebie, że są trudne do oczyszczenia. Należałoby zamontować takie modele, których elementy będą łatwo dostępne. Tak zwane modele łazienkowe, które spełniają te wymagania, mogą być zainstalowane również w innych częściach domu.

Najkorzystniejszym jednak rozwiązaniem dla alergika będzie ogrzewanie podłogowe, które ma to do siebie, że przy podłodze temperatura jest wyższa od tej w okolicach naszych głów. Ogrzewanie podłogowe powoduje, że powietrze w mieszkaniu jest bardziej wilgotne, co z pewnością ułatwi oddychanie alergikowi. Przy takim typie ogrzewania kurz nie roznosi się po pomieszczeniach, co jest największym atutem godnym uwagi. Producenci działający w branży instalacji grzewczych posiadają w swojej ofercie również grzejniki higieniczne stosowane w laboratoriach i szpitalach. Dom alergika będzie również odpowiednim miejscem.

Alergików jest coraz więcej. Statystyki wskazują, że prawie połowa obywateli naszego globu ma lub miała problemy alergiczne. W związku z tym standardy związane z higieną i dbaniem o siebie obejmują coraz większy zakres czynności. Alergicy powinni zwrócić szczególną uwagę na innowacyjne rozwiązania, dzięki którym będą mogli poczuć się zupełnie zdrowi.

---

Oferteo.pl - Otrzymaj oferty od firm!


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 23 grudnia 2011

WESOŁYCH ŚWIĄT.

Kiedy gwiazdka zabłyśnie na niebie
każdy złoży życzenia od siebie,
łamiąc się opłatkiem nawzajem
każdy wtedy ciepło podaje.
Tak prosto do serca słowami
ze świątecznymi życzeniami.
I siadamy do stołu wokoło
kolędy śpiewamy wesoło,
choinka migocze lampkami
przybrana kolorowymi bombkami.


najlepszeżyczenia

poniedziałek, 19 grudnia 2011

KOLACJA WIGILIJNA.

12 potraw wigilijnych

Autorem artykułu jest Irena Zobniów



Od dziecka niemal każdy  z nas uczony był tradycji i zwyczajów związanych ze świętami Bożego Narodzenia i poprzedzającej je Wigilii, która w naszym kraju zaczęła być obchodzona od XVIII wieku. Wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki na niebie zasiadamy do wieczerzy, której podstawą jest dwanaście potraw wigilijnych.

Pierwszą potrawą spożywaną podczas Wigilii jest tradycyjny barszcz czerwony, jednak w zależności od regionu zamiast niego spożywa się zupę grzybową, zupę rybną lub owocową. Na stole goszczą ryby w różnej postaci, przy czym najbardziej znany i rozpowszechniony jest karp smażony. Nie brakuje również śledzia w formie sałatki, w zalewie octowej lub w śmietanie. Wigilijne menu obfituje przede wszystkim w dania na bazie kapusty i grzybów, która przyrządzana jest jako dodatek do ryb (na przykład kapusta z grochem lub grzybami),a  także używa się jej jako farszu do pierogów i uszek. Kapusta popularna jest szczególnie na Podhalu, gdzie stanowi dodatek do ziemniaków.

Zróżnicowanie wigilijnego menu jest w Polsce tak duże, iż trudno współcześnie określić zestaw dań, które bezwzględnie występują w każdym regionie. Dla przykładu Pomorze swą wieczerzę przygotowuje w oparciu o dania rybne, przyrządzając nie tylko karpia i śledzia, ale również flądrę, natomiast na Ślasku na stole można spotkać moczkę, czy makówki. Nie każdy z nas wie, że nawet kutia jest potrawą, która przywędrowała do nas ze Wschodu i obecnie na dobre zadomowiła się w tradycji wigilijnej wielu domów. Jeśli chodzi o wypieki to najczęściej przygotowuje się makowiec, piernik oraz ciasteczka.

Bez względu jednak na region i przyjęte tradycje kulinarne, wszystkie potrawy spożywane podczas wieczerzy wigilijnej powinny być postne. Nie dodaje się do potraw mięsa ani tłuszczów zwierzęcych.

A jak Wigilię obchodzą inne kraje?

Na stołach naszych zachodnich, niemieckich  sąsiadów można spotkać kiełbaski oraz sałatkę kartoflaną, w Anglii przyrządza się indyka, Duńczycy w czasie Wigilii spożywają kaczkę pieczoną oraz ryż z migdałami, natomiast we Francji mamy tradycyjny świąteczny obiad, gdzie podaje się pasztet z kaczki, łososia, czy ostrygi. Post w przypadku Francuzów nie obowiązuje, w związku z czym na stole wigilijnym  gości mięso, a  przede wszystkim indyk.

 Bez względu na to, w jakim kraju i regionie żyjemy, czy podczas wieczerzy spożywamy barszcz z uszkami, czy indyka, Wigilia była jest i będzie wyjątkową tradycją, pełną ciepła i rodzinnej atmosfery.

---

Irena Zobniów
irena.zobniow.com

Przepisy kulinarne


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl